poniedziałek, 16 października 2017

Czapka - beret na drutach. Берет спицами -узор Кукурузка

Witajcie!

Dziś pokażę Wam moj ostatni udzierg - czapka-beret na drutach.
Zrobiłam go wg filmu 
gdzie pani Svetlana Bersanova bardzo jasno pokazuje, jak taki beret zrobić.

Użyłam jednak drutów 3,5 mm, włóczki 100g/300m i zaczęłam od 110 oczek - nie wiem dlaczego pani na filmie zaczynała od 80 oczek drutami, jak dobrze pamiętam, nr 3 dla rozmiaru 54-56cm w obwodzie, a mi wyszło aż tak dużo na taki sam rozmiar - może dlatego, że robię ścisło, nawet jak wydaje mi się, rozwlekam oczka. Tak czy siak 110 oczek + 2 brzegowe i nie chciało wyjść inaczej.


Beret posiada dość szeroki ściągacz - ok 6-7 cm.
Dalej jest wzór nazywany Kukurydza albo Jeżyki. 
Wydawało mi się, że wzór jest niezmiernie włóczkożerny, a jednak wystarczył mi niecały motek 100g. 
Wzór jest bardzo łatwy i przyjemnie się go robi, bardzo mi się podoba i jest taki "mięsisty"

Opis wykonania:
Całą czapkę robiłam drutami 3,5 mm.
Nabrałam 110 oczek + 2 oczka brzegowe.
Zrobiłam 6-7cm ściągacza 2x2 (2 oczka prawe, 2 oczka lewe).
1 rz. 5 oczek prawych, 1 oczko dodane prawe - ja przerabiałam z nitki pod oczkiem, ktore powinnam przerobić - i tak do konca rzedu
2rz. Wszystkie oczka lewe.
3 rz. 1 oczko prawe, 1 oczko lewe - do konca rzedu
4 rz. 1 oczko prawe, 1 oczko lewe (oczka prawe na prawo, lewe na lewo)
5 rz. Oczko prawe na prawe, oczko lewe zdejmujemy wraz z narzutem "od siebie" tzn. nitka z przodu jak do przerabiania na lewo - do końca rzędu
6 rz. Oczko lewe przerabiamy na prawo, oczko z narzutem zdejmujemy na prawy drut z kolejnym narzutem ( mamy zdjete 1 oczko z 2 narzutami) - do końca rzedu
7 rz. Oczko lewe przerabiamy na prawo, oczko z dwoma narzutami przerabiamy na lewo - do konca rzedu
8 rz. 1 oczko prawe, 1 oczko lewe (oczko prawe przerabiamy na prawo, lewe na lewo)
Powtarzamy rzedy 5-8 do uzyskania wysokosci 16 cm licząc od ściagacza (ze sciagaczem 23cm)
Nastepnie wszystkie oczka podzieliłam na 12 częsci i jedna czesc przerabialam na prawo, druga na lewo i tak na przemian. W każdym rzedzie, łacznie z powrotnymi odejmowalam 1 oczko tzn. przerabialam na poczatku czesci 2 oczka razem na prawo lub lewo. Kiedy z kazdej czesci zostalo juz tylko 1 oczko, czyli na drucie bylo ich 12, odcielam nitkę z zapasem na zszycie i przeciagnelam przez wszystkie petelki. Tą samą nitką zszylam beret.


Привет!
Сегодня у меня описание тоже для моих подружек вязальщиц, как я вязала мой берет. Избините мне, пожалуйста, ошибки, я надеюсь, что всё будет понятно.

Весь берет я вязала спицами 3, 5 мм.
На резинку (обхват головы 54-55 см) я набрала 110 + две кромочные петли. Резинка 2х2 ( 2 лицевые, 2 изнаночные петли. Высота 6-7см.

1 ряд - 5 лицевых п., 1 лиц. п. (прибавка), 5 лиц.п., 1 лиц.приб. - до конца ряда
2 р.  - все петли изнаночные
3 р. - 1 лиц.п., 1 изн.п. - до конца ряда
4 р. 1 лиц.п., 1 изн.п. (лиц.= лиц., изн. = изн) - до конца ряда
5 р. -лицевую провязываем лицевой, изнаночной снимаем с накидом от себя (нить так, как мы бы вязали изнаночную петлю) - до конца ряда
6 р. - изнаночную петлю провязываем лицевой, петлю с накидом снимаем на правую спицу с ещё одным накидом ( теперь у нас 1 петля и 2 накида) - до конца ряда
7 р. - изнаночную петлю провязываем лицевой, петлю с 2 накидами провязываем изнаночной - до конца ряда.
8 р. - 1 лиц.п., 1 изн.п. (лиц=лиц, изн.= изн.)
С тех пор повторяем ряды 5-8 до высоты 16см, не считая резинки.
Потом все петли мы делим на 12 части и вяжем 1 часть лицевыми, 2 часть изнаночными убавляя в каждом ряду - поворотным тоже - одну петлю - значит каждые первые две петли части вяжем вместе изн. или лиц. пока нам останет по 1 петли из каждой части - вместе 12 п. Тогда мы отрезаем нить, которую надо протянуть через все эти петли. 
У меня был 1 моточек пряжи 100гр./300м и ещё осталось несколько.

Я вязала по этом фильме:

И ещё хочу Вам сказать, что весь берет, кроме резинки, я вязала бабушкиным способом, а резинку классическим.







niedziela, 8 października 2017

Drugie życie słoiczków

Witajcie!

Tak oto słoiczki otrzymały drugie życie. Większy służy do przechowywania kawy, a mniejszy śmietanki w proszku.


wtorek, 3 października 2017

Poprostu Sikorka.

Witajcie!

Dzisiaj witam Was narysowaną przeze mnie sikorką. Czasem tak mam - poprostu muszę i już. Mówię o rysowaniu. Od razu też uprzedzam, że nie znam się na tym od strony technicznej, więc możecie sobie krytykować do woli, bo pewnie dla fachowców byłby to temat rzeka. A mi to nie przeszkadza, bo ani ze mnie malarz, ani rysownik :D
Rysuję, bo mnie to cieszy, tak jak ja to widzę i potrafię. Nie mam żadnego stylu (chyba, że mam, a nie wiem :D), nie posługuję się jakimiś tajemniczo brzmiącymi technikami, nie mam kredek czy ołówków dla plastyków, używam takich, jak dzieci w szkole. Najczęściej rysuję coś przypadkowego, więc nie ma co się doszukiwać głębi czy drugiego dna, nie ma też konkretnej tematyki.
Dziś więc przed Wami sikorka.
 Poprostu sikorka :)


niedziela, 1 października 2017

Dary jesieni.

Witajcie!

W ten piękny jesienny weekend mogliśmy się cieszyć nie tylko pogodą, ale również cudownymi darami jesieni.
Jak co roku wybraliśmy się w piątek z małym Myszonkiem na spacer na kasztany.
Uwielbiam kolor błyszczących kasztanów ze słojami w różnych odcieniach.


A dzisiaj trafiły się i grzybki. Część się suszy na święta, a część powędrowała do słoiczków
A teraz cały dom pachnie suszącymi się grzybkami.


A tutaj leśne dzieło sztuki :)



Przeszedł sobie dawno
śliczny, złoty wrzesień...
Teraz nam październik
Dała pani jesień...
 
Słono takie śpiące,
Coraz później wstaje,
Ptaszki odlatują,
hen, w dalekie kraje.
 
W cieniu, pod drzewami
Cicho śpią kasztany,
każdy błyszczy pięknie,
niby malowany.

(,,Pani Jesień” Z. Dąbrowska)


środa, 27 września 2017

Koń - haft krzyżykowy

Witajcie!
Przeglądałam moje stare robótkowe foldery i znalazłam obrazek z koniem, który kiedyś wyszyłam - taki niewyprasowany jeszcze i nie obramowany, bo przyjechała akurat kuzynka i tak jej się spodobał, że wyjechał razem z nią :D


wtorek, 26 września 2017

Szydełkowy baktus 3D

Witajcie!
Skończyłam mojego baktusa 3D. Jest wykonany szydełkiem z moherowej włóczki Yarn Art.


Więcej można zobaczyć i przeczytać TUTAJ

sobota, 23 września 2017

Pomidorowo-paprykowy sos do słoików

Witajcie!
Dziś zrobiłam pomidorowo-paprykowy sos do słoików na zimę.


Składniki:
- 2,5 kg pomidorów Lima
- 1 kg słodkiej, czerwonej papryki
- 1 ostra papryka (wg mnie dałam za mało)
- 1 duża główka czosnku
3 płaskie łyżeczki od herbaty soli
- 3 łyżki cukru
- 50 ml octu 10%
- 100 ml oleju słonecznikowego
- kolorowy pieprz mielony do smaku

Umyte i porojone pomidory i paprykę zmieliłam w maszynce do mięsa razem z obranym czosnkiem. Uwaga! Specjalnie mieliłam w maszynce, a nie w np. malakserze czy blenderem, po to by uzyskać konsystencję takiej kaszki, a nie pastę jak np. ketchup. Wszystko włożyłam do dużego garnka, dodałam zmielony pieprz 
i gotowałam długo, aż lekko zgęstniało.
Dodałam sól, cukier, ocet i olej, podotowałam jeszcze trochę licząc od chwili powtórnego zagotowania. W tym miejscu można spróbować i doprawić wg własnego smaku. Ja już niczego nie dodawałam. Przelałam sos do wymytych i wyparzonych słoików, zakręciłam, odwróciłam do góry nogami, przykryłam ręcznikiem i zostawiłam, by słoiki ostygły.


Przyznam, że trochę spróbowałam - jak dla mnie super! 
Pomyślalam, by następnym razem spróbować dodać z garść zmielonych rodzynek. Tak mnie natchnęło, ale za rezultat jeszcze nie odpowiadam :)


piątek, 15 września 2017

Szydełkowy wzór 3D

Witajcie.
Dzisiaj chcę Wam pokazać bardzo łatwy i ciekawy wzór szydełkowy 3D. Można go użyć do zrobienia szala, chusty, czapki, a nawet szydełkowego sweterka czy narzutki.
W moim przypadku będzie to baktus - ni to chusta, ni to szalik - krótko mówiąc ocieplacz na szyję, ale dzisiaj zajmiemy się samym wzorem. Wzór znalazłam na youtube. Na końcu podam link.


Wzór składa się z grup trzech słupków raz nawijanych oddzielonych trzema oczkami łańcuszka - tak w uproszczeniu. 
Każdy rząd robimy tak samo - trzy słupki zaczepione od spodu za pierwszy słupek każdej grupy trzech słupków poprzedniego rzędu, trzy oczka łańcuszka i znowu 3 słupki łapane od spodu za pierwszy słupek kolejnej grupy trzech słupków, 3 oczka łańcuszka itd.


Myślę, że na ostatnim zdjęciu najlepiej widać jak przestrzenny jest ten wzór.


A komu moje tłumaczenie wydaje się zbyt zawiłe polecam poogladać, jak robi to pani Angelina.




czwartek, 14 września 2017

Bakłażany w stylu Lasagne.

Wszystko zaczęło się od tego, że kupiłam 3 piękne bakłażany - zawsze zachwyca mnie ich kolor i lśniąca skórka.


Bakłażany umyłam i pokroiłam wzdłuż na mniej więcej centymetrowe plastry.


Plastry posoliłam, ułożyłam na talerzu.


Później obciążyłam je drugim talerzem i zostawiłam na ok. pół godziny. Następnie umyłam je z soli i soku i lekko wycisnęłam, choć czynność solenia jest podobno teraz zbędna, bo bakłażany i bez tego nie dają goryczy.

Odciśnięte plastry smażyłam, aż zwiotczały lekko i przyrumieniły się.


Na drugiej patelni podsmażyłam mielone mięso (pół kg) dodałam do niego pokrojoną w kostkę cebulę, następnie pokrojone w drobną kosteczkę "dupki" bakłażanów tzn. 6 części ze skórką, podsmaźyłam wszystko doprawiając na koniec kolorowym pieprzem, solą i odrobiną Vegety. Na koniec dodałam puszkę krojonych pomidorów i bazylię. Proponuję bazylię świeżą lub mrożoną. Niestety brakło mi mrożonej, więc poratowałam się suszoną. Kto lubi może dać czosnek - ja dałam dość sporo granulowanwgo.


Natłuściłam naczynie żaroodporne i ułożyłam w nim plastry bakłażanów, mieso, żółty ser (300g) utarty na tarce i tak na przemian do wyczerpania składników. Na górę trafiły plastry bakłażanów posypane żółtym serem.


Wszýstko "poszło" na pół godzinuy do piekarnika rozgrzanego do ok. 200°C 

A teraz punkt kulminacyjny opowieści - zanim przypomniałam sobie, że należałoby zrobić zdjęcie gotowej potrawy, moje dzieło zostało
zjedzone :D
Użyję więc tego niecnego czynu jako potwierdzenia, że potrawa była smaczna.






wtorek, 5 września 2017

Trzy chusty - jeden wzór.

Witajcie!
W poprzednim wpisie pokazałam Wam dwie chusty z cieniowanych włóczek.
Dzisiaj pokażę Wam inne szydełkowe chusty, które zrobiłam również tym wzorem.
Pierwsza jest śnieżnobiała. Nie wiem czy widać to na zdjęciu. Jest zrobiona z włóczki Kotek 100g/300m. Z takiej samej włóczki, ale w kolorze ecru zrobiłam identyczną chustę, ale dostała ją mama.



Druga jest zrobiona z resztek różnych włóczek Kotek i Malwa. 



Trzecia z Kocurka białego i ecru, który pozostał po innych robótkach - 100g/520m, czyli chusta jest cieńsza od poprzednich.



Chusty sprawdzają sie i latem w roli narzutki, i jesienią, zimą można je użyć zamiast szala. A i w domu, gdy sobie siedzimy, dziergamy, czytamy, a dopadnie nas jakiś chłodek, możemy otulić się taką chustą zrobioną choćby z resztek włóczki i bedzie nam ciepło i miło.