niedziela, 23 kwietnia 2017

Obrazek komunijny

Być może zastanawiacie się czemu siedzę tak cicho. W każdej wolnej chwili wyszywam komunijny obrazek dla mojego Myszonka. Czas nieco nagli, a jeszcze sporo mi brakuje, ale już wiem, że na spokojnie zdążę, bo jeszcze niedawno byłam bardziej pewna obaw, niż optymizmu, bo jakoś ten pomysł przyszedł na ostatnią chwilę.


sobota, 15 kwietnia 2017

Wesołego Alleluja!

W tę świąteczną Wielką Noc życzę wszystkim zdrowych i radosnych Świąt, smacznego jajka i mokrego dyngusa :)





poniedziałek, 10 kwietnia 2017

Wielkanocne żółte jajko

Kto zna Mysz, ten wie, że na jednym jajku nie poprzestanie, tak i teraz po fioletowym jajku przyszła pora na żółte. Na szczęście praca i brak czasu w tygodniu skutecznie ograniczą i zabezpieczą Mysz przed popadnięciem w jajeczny trans :D Może więc do świąt da sobie spokój i poprzestanie na dwóch świątecznych jajkach :)

A żółte jajeczko wygląda tak:


sobota, 8 kwietnia 2017

Wielkanocne jajko ze wstążek

Właśnie skończyłam wielkanocne jajko. Jutro Niedziela Palmowa, więc już najwyższa pora na przygotowanie takich ozdób. W tym roku postanowiłam zrobić jajko ze wstążek. Tzn. samo jajko jest oczywiście styropianowe, tylko ozdobione wstążkami. W ten sposób jeszcze jajek nie ozdabiałam, ale podoba mi się i na pewno to nie będzie ostatnie.






środa, 5 kwietnia 2017

Ozdobne deseczki

Dziś przedstawiam deseczki, które zrobiłam, jako ozdoby do kuchni. 

W pierwszej z nich domalowałam znaczną część całości.



W drugiej natomiast, jak widać, użyłam spękacza.

niedziela, 2 kwietnia 2017

Zegar decoupage

Decoupage to kolejna moja pasja. W przerwie więc, zanim pojawi się moja kolejna robótka, pokażę Wam zegar, który zrobiłam wcześniej. Teraz wisi u mamy w kuchni.




czwartek, 30 marca 2017

Ciasto drożdżowe - wariacje na temat

Dziś w jakimś niewyjaśnionym afekcie, bo to już koniec tygodnia, więc i ochoty do dodatkowych zajęć niewiele, upiekłam drożdzowe bułeczki w dwóch wersjach: jedne - zawijane z marmoladą, a drugie - warkocze z kruszonką.




Jeśli jest ktoś chętny na drożdżowe szaleństwa, poniżej podaję przepis na ciasto drożdżowe, z którego można zrobić przeróżne bułki, zawijańce, rolady, czy zwykle ciasto w foremce np. z owocami i kruszonką.

Ciasto:

1,25 kg mąki pszennej
10 dag drożdży
Dokładnie pół litra ciepłego mleka
1 płaska łyżeczka soli
1 szklanka oleju lub 1 kostka roztopionej margaryny
4 jaja
20 dag cukier
1 cukier waniliowy

Do miski wsypuję mąkę. W ok. 1 szklance mleka rozrabiam drożdże z 1 łyżeczką cukru. W mące robię dołek, wlewam drożdże, zasypuję lekko mąką, aby pokryć całą powierzchnię i odstawiam, by drożdże wyrosły, co dzieje się dość szybko, a objawia się spękaniem powierzchni mąki i wypływaniem drożdży na powiedzchnię (jakby zaraz chciala nastąpić erupcja drożdżowego wulkanu :D) Wtedy dodaję sól, cukier, cukier waniliowy, pozostałe mleko, olej, jajka i wyrabiam ciasto. Gdy skladniki się połączą przekladam je na blat czy stolnicę i wyrabiam jak ciasto np. na pierogi.
Wyrobione ciasto przekladam do miski i gdy nie mam czasu na czekanie, aż mi ciasto wyrośnie, a na ogół go nie mam, wkładam miskę z ciastem do mikrofalówki, ustawiam najmniejszą moc i włączam na 5 min. Następnie czekam z 15 min do pół godziny, aż ciasto dobrze wyrośnie, u mnie zawsze wychodzi z miski.
Wtedy wyjmuję je z mikrofali, wykladam z powrotem na blat, lekko zarabiam i robię, co mi tam przyjdzie do głowy.
Ciasto smaruję rozmieszanym jajkiem i posypuję kruszonką. Piekę w 180°C.
Długość pieczenia zależna jest od piekarnika, wielkości i grubości ciasta, więc zawsze sprawdzam patyczkiem czy jest już upieczone.

Wszystkie skladniki (poza mlekiem, które powinno być ciepłe) używane do ciasta powinny mieć temperaturę pokojową, choć dziś z braku czasu użyłam jajek i oleju prosto z lodówki i jakoś to mojemu ciastu nie zaszkodziło :D

Wiem, wiem, jestem kulinarnym heretykiem, ale co tam, ważne, że wychodzi :D :D :D

Kruszonka

Pół kostki margaryny
6 czubatych łyżek mąki
5 czubatych łyżek cukru
(Do ciasta z owocami polecam dodać do kruszonki trochę cynamonu)

Wszystkie składniki zagniatam na kruszonkę i posypuję nią ciasto.

Jeśli coś jest nie jasne pytajcie w komentarzach.


środa, 29 marca 2017

Bluzeczki na drutach

Robi się coraz cieplej, więc pokażę Wam zrobione już wcześniej bluzeczki na drutach. Pierwsza to śnieżnobiała bluzeczka-narzutka z akrylu, bo raczej nie nadaje się do samodzielnego noszenia z uwagi na dość duży ażur. Dlatego służy jako wierzchnie okrycie do uprzednio ubranej choćby bokserki - białej lub w kontrastującym kolorze np. czarnej, czy jakiejkolwiek innej - niebieskiej, różowej czy zielonej. Sprawdzą się tu dość fajnie nawet neonowe kolorki.


Druga bluzeczka w dość "wściekłym" kolorze pomarańczowym, jesli ktoś nie lubi tak intensywnych kolorów, może być fajnym dodatkiem np. pod jeansową kurteczkę.


Na zdjęciu ten pomarańcz wyszedł dość stonowany, ale w rzeczywistości jest naprawdę lekko rażący.  
Wzorki są proste robi się je łatwo i szybko.
Następnym razem wrzucę "przepisy" :)




wtorek, 28 marca 2017

Wiosna!

Nareszcie i do nas zawitała wiosna. Pierwsze kwiatki w ogródkach pojawiały się już trochę wcześniej, ale dziś w drodze na zakupy mnóstwem fiołków zaskoczył mnie trawnik pod jednym z bloków.
Widać jeszcze pozostałości jesiennych liści, ale wiosna już zdecydowanie wygrała.


Wszystko to, co prawda, nie nastraja robótkowo, ale na pewno poprawia humor :)