niedziela, 6 sierpnia 2017

W czerwieniach kończy się dzień.

Musiałam dzisiaj jeszcze tu wrócić, by pokazać Wam dzisiejszy piękny zachód słońca. Poszłam wieczorem do sklepu po chleb, wychodzę, a tu takie cudo przede mną.


Toszkę później było tak:


Zdjęcia  nie oddają tego, co bylo widać na żywo - niebo dosłownie płonęlo.
Coś pięknego!


Szary sweterek z ażurowym wzorem.

Witajcie! 
Nareszcie skończyłam mój niemal historyczny zielony sweterek, ale nie mam jeszcze zdjęć.
Oczywiście zaczęłam kolejny. Tym razem z wzorem ażurowym. Włóczka "Kocurek z błyskiem" 100g/520m, więc cieniutka i jakaś szczególnie miła w dotyku i mięciutka, bo Kocurki z błyskiem raczej bywają lekko szorstkie chyba przez dodatek srebrnej nitki. A szara nadzwyczajnie jest milutka i miękka. Druty nr 3 ma ściągacz i nr 4 na resztę. Obawiam się, że troszkę za duże mogą być. Najwyżej wyjdzie mi jakiś oversize - wcale się nie obrażę :D




wtorek, 1 sierpnia 2017

Dwa obrazki

Witam w upalny wtorek. O godzinie 23.00 jest jeszcze 28 stopni - super! Dawno już tak nie było. Wieczory i poranki były zimne mimo ciepła w dzień. 
Dzisiaj chcę Wam pokazać 2 obrazki o tematyce religijnej wykonane metodą decoupage. Obydwa są zrobione na drewnianych podstawkach z wykorzystaniem motywów postaci na papierze ryżowym. Do pierwszego obrazka z Panem Jezusem dodałam róże z serwetki. Obrazki zostały wycieniowane farbami akrylowymi i zabezpieczone lakierem.




Życzę miłej i pogodnej nocy oraz następnych ciepłych dni, szczególnie tym, którzy korzystają z urlopu.



niedziela, 30 lipca 2017

Dwie szydełkowe, jedna na drutach

2 szydełkowe, 1 na drutach - mowa o chustach, które nareszcie doczekały się zdjęć. 
Tak się kiedyś przyczepił do mnie ten wzór szydełkowy, że robiłam go z różnych kolorów i włoczeķ, na zdjęciach poniżej dwie wersje kolorystczne tego wzoru.





A tutaj chusta robiona na drutach najprosztszym na świecie sposobem dodawania 4 narzutów w rzędach parzystych.






Koraliki - nowa pasja.

Od jakiegoś czasu podobały mi się bransoletki i naszyjniki wykonane z koralików, na które trafiałam w internecie. Nie miałam nawet pojęcia, ani jakoś specjalnie nie doszukiwałam się, jak się je robi. Aż wreszcie kiedyś, nie pamiętam już gdzie zobaczyłam, że są one robione na szydełku (choć nie tylko).
Wtedy postanowiłam, że muszę kiedyś spróbować. Trochę to trwało zanim zdecydowałam się na kupno koralików. Na próbę zamówiłam 5 kolorów koralików Toho, oczywiście tych mniejszych nie mając pojęcia o ich numeracji. Jak przyszły przeżyłam lekkie załamanie, bo ledwo je widać. Później okazało się, że żadna normalna igła przez nie nie przechodzi. A ja już nie mogłam czekać i zamawiać igieł itp.!
Przegrzebałam więc zasoby po mojej babci i eureka! Jest! Mała, że do koralików właściwie nie przydatna, ale przechodzi przez dziurki. Następny horror - nitka. Kordonki, ktore miałam - za grube, nici do szycia, za cienkie, znalazłam jednak bawelniane "dziesiatki" do robienia serwetek i te sie nadały, bo przynajmniej mocne. 
Ponawlekałam koraliki na nić i zaczęłam. Na początku wyszła mi jakaś sieć na ryby, później coś w rodzaju ozdobnej siatki na motylki, dopiero po jakichś 6 próbach mnie olśniło i powstała główna część mojej pierwszej bransoletki. Nawlekałam 2 białe, 2 szare i 2 różowe i robiłam na 6 koralików w okrążeniu.
Efekt na zdjęciu poniżej.


Jak już tyle się udało, postanowiłam zaliczyć kolejny "level". Tym razem skorzystałam z wzoru na 8 koralików i nieco bardziej skomplikowanego.



Na większe projekty sie nie rzucam, bo zasoby koralików sie kończą. Ale jak bedę zamawiać końcowki, to zaopatrzę się trochę lepiej, niż tym razem. Ważne, że pierwsze koty za płoty :)



sobota, 29 lipca 2017

Storczyk

Witam Was cieplutko. Dzisiaj pokażę Wam mojego drugiego storczyka. Tym razem w wersji normalnej - nie miniaturowej. Bardzo podoba mi się jego kolor. Bardzo lubię kwiaty, szczególnie białe, ale i kolorowe są nie mniej piękne.








niedziela, 23 lipca 2017

Moje muzyczne odkrycia

Moje kolejne muzyczne odkrycie to piękna piosenka "Тримай" zaśpiewana przez panią z przepięknym głosem. A teledysk jakby stworzony specjalnie dla miłośniczek dziergania, więc właśnie im go dedykuję :)


Drewniane serce.

Dziś Wam przynoszę drewniane serce z różami. Wykonane farbami akrylowymi z motywami z różnych serwetek.


sobota, 22 lipca 2017

Ptaszek

Witam i pozdrawiam serdecznie wszystkich w ten upalny dzień. Pokażę Wam dzisiaj deseczkę - obrazek, który wykonałam techniką decoupage, a przynajmniej tak mi się wydaje, bo ekspertem nie jestem, to tylko moja radosna twórczość :)


Jak widać na zdjęciu, użyłam okrągłej, cienkiej deseczki, serwetki z ptaszkiem, farb akrylowych, jednoskładnikowego spękacza oraz złotej pasty postarzającej. I oczywiscie lakieru do zabezpieczenia pracy, jak rownież jej etapów, ponieważ zawsze lakieruję w momencie, gdy w kolejnym etapie mogę popełnić błąd lub zwyczajnie może nie spodobać mi się to, co wyszło. Np. przyklejam serwetkę i lakieruję całość przed cieniowaniem, bo gdy okaże się nie takie, jak chciałam, to mogę je zwyczajnie zmyć, a serwetka pozostanie nietknięta. Gdy po udanym cieniowaniu chcę jeszcze dolożyć jakieś elementy, to rownież lakieruję, by tym razem zabezpieczyć cieniowanie. Taką metodę stosuję i jak na razie ona się sprawdza najlepiej.
Życzę miłego dnia i udanego weekendu.

piątek, 21 lipca 2017

Zamek Książ

Wczoraj wybraliśmy się na wycieczkę do Zamku Książ. Znajduje się ona na Dolnym Śląsku niedaleko Wałbrzycha. Pogoda sprzyjała - nie było za gorąco. Dzięki temu można było również pospacerować w okolicach zamku.
O historii zamku można napisać bardzo dużo - ja sobie ułatwię i podam Wam link, gdzie zainteresowani bedą mogli się wiele dowiedzieć - Zamki Polskie - tutaj otworzy się strona dotycząca właśnie Zamku Książ. 
A ciekawostek jest naprawdę sporo - o historii, architekturze, majątku Hochbergów, księżnej Daisy, zjawie Myśliwego jak również o działaniach III Rzeszy w ramach akcji Riese.
A ja zrobiłam dla Was kilka fotek, abyście mogli zobaczyć jak zamek i okolice wyglądają obecnie.